Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
awaken
09:21
Myślę, że większość trafiło chociaż raz w życiu na taką kobietę. Pojawiła się w moim życiu zupełnie przypadkiem, dając mi jedynie złudzenia. Była pytaniem, na wszystkie moje dotychczasowe odpowiedzi. Miała w sobie chaos, pasję i wolność. Przyciągnęła mnie do siebie magnetyczną siłą i sprawiła, że nie mogłem uwolnić od niej swoich myśli. Jej dusza rezonowała z moją w niepojęty sposób. Była uosobieniem wszystkich moich wewnętrznych wojen, na które wyruszałem każdego ranka. Z tym, że ona z doskonałą lekkością wygrywała nawet te, których ja jeszcze nie zdołałem podjąć. Przy niej jasne stało się dla mnie, co znaczy igrać z ogniem. I co znaczy stwierdzenie "być nie z tej bajki". Ona była zdecydowanie nie z tej. Nie z mojej. Nie wiem nawet czy była z jakiejkolwiek, bo za żadne skarby świata - nie dała się zamknąć w wąskie ramy schematów (...) Była miła, ale zdystansowana. To, co na innych kobietach robiło wrażenie - ona przyjmowała jedynie z chłodnym entuzjazmem. Gdybym chociaż trochę jej nie poznał, pewnie powiedziałbym, że wiało od niej chłodem obojętności. Ale wiedziałem i czułem, że jest pełna wewnętrznych skrajności. Wiedziałem też, że ma w sobie dużo ciepła, trzeba jedynie mieć odpowiednie zapałki żeby wiedzieć jak sprawić, że zapłonie (...) Miała w sobie światło, które wypełniało każde z miejsc, w których się pojawiała. Kiedy wlewała się do moich myśli - byłem Słońcem. Potem znikała i zapadała noc. Ciemna i przerażająca. Żadna z gwiazd nie zdołała nigdy jej zastąpić. Zapytacie mnie pewnie kim była. Ja tego nie wiem. Pewnie największą zagadką mojego życia.
Reposted fromPatij Patij

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl